Wczoraj minął ostatni dzień ferii. Ciężko było dziś wstać do szkoły, ale jakoś dałam radę :) Gdy już byłam w połowie drogi do szkoły zapomniałam o najważniejszym.. wypracowaniu na polski, a cofnąć się nie mogłam, bo bym się spóźniła na lekcje. Cała zdenerwowana weszłam do szkoły. Na szczęście okazało się, że można przynieść jeszcze jutro. :D
---
A tak w ogóle, te ferie szybko zleciały :( w pierwszym tygodniu byłam u cioci, natomiast w drugim ( od poniedziałku do środy ) byłam u przyjaciółki. W środę razem wróciłyśmy do mojego domu, ona została do soboty. Rzadko się z nią widuję, ponieważ się wyprowadziła :( ale chociaż przez te całe 6 dni miałyśmy siebie, cały swój świat..

Ciekawa notka. :)
OdpowiedzUsuń